Ślepa bestia (1969). Alicja w krainie ekstazy

Ślepa bestia to kameralna historia oparta na powieści Edogawy Rampo. Pojawiające się w filmie erotyczne ekscesy, zamiłowanie do makabry oraz groteskowego przekraczania granic są charakterystycznymi cechami ero-guro (lub ero-guro-nansensu) – zjawiska wywodzącego się z japońskiego nurtu literacko-artystycznego w ramach którego tworzył Rampo. Twórca filmu, Yasuzō Masumura, będący prekursorem japońskiej Nowej Fali, należał do generacji, która doświadczyła skutków agresywnego, japońskiego nacjonalizmu promującego kolektywizm oparty na doktrynie kokutai. W efekcie filmy reżysera koncentrowały się na jednostce i jej transgresyjnych pragnieniach, które wykraczały poza ramy norm społecznych. Czy to w Red Angel (1966), Seisaku’s Wife (1965) czy w Irezumi (1966), poddanie się intensywnym żądzom prowadzi do indywidualnego, choć często też tragicznego w konsekwencjach, wyzwolenia jednostki spod wpływu opresyjnego systemu. “Moim celem jest przedstawienie przejaskrawionego obrazu ludzkich pragnień oraz idei. W japońskim społeczeństwie, które jest wyjątkowo zdyscyplinowane, wolność i jednostka nie istnieją” mówił reżyser. Parę lat później podobnym tropem podąży Nagisa Ōshima w słynnym Imperium Zmysłów (1976).

Arcydzieło Yasuzo Masumury otwierają zbliżenia na czarno-białe fotografie prezentowane na wystawie o baudelaire’owskiej nazwie “Kwiaty zła”, która kusi obietnicą odkrycia piękna drzemiącego w mroku. Tematem zdjęć jest subtelna erotyka – nagość, bondage, homoerotyczne podteksty. Klimat BDSM zalewa ekran jak gdyby przygotowując nas na to, z czym będziemy się mierzyć. Muzą fotografa okazuje się Aki (Mako Midori), fotomodelka nie odnosząca większych sukcesów. Gdy pewnego dnia odwiedza wystawę, dostrzega niewidomego mężczyznę, który zachłannie dotyka rzeźby wykonanej na wzór jej sylwetki. Niepokojące wydarzenie jest zaledwie preludium tego, co nastąpi. Zmęczona po pracy dziewczyna zamawia masaż z dojazdem do apartamentu. W drzwiach pojawia się nie kto inny jak człowiek spotkany na wystawie. Michio (Eiji Funakoshi) przekracza granice profesjonalnego masażu, a gdy Aki każe mu wyjść, pozbawia ją przytomności przy pomocy chloroformu i porywa. Wspólnie ze swoją matką (Noriko Sengoku) zamykają modelkę w magazynie, przy którym zamieszkują. Okazuje się, że mężczyzna zamierza zaproponować Aki, by ta pozowała do dzieła, które tworzył. Rzecz jasna jest to propozycja nie do odrzucenia.

Ślepa bestia porusza tematykę pragnień zarówno natury erotycznej, jak i artystycznej, a także ich wzajemnych powiązań. Już od pierwszych scen filmu zostajemy rzuceni w sam środek świata sztuki – na wspomnianą wystawę fotografii w klimacie bondage. Przestrzeń artystyczna stanowić będzie zresztą cały entourage obrazu. Miejscem, w którym rozgrywa się niemal cała akcja, jest bowiem ogromny magazyn, który Michio przerobił na swoją pracownię. W przeciwieństwie do pozostałych filmów Masumury, Ślepa Bestia nie wyraża zainteresowania światem zewnętrznym, nie wystawia swoich bohaterów na interakcje społeczne inne, niż te między Aki, Michio i jego matką. Jeżeli kamera wynurza się poza magazyn, to tylko po to, by pokazać opustoszałą przestrzeń wokół niego. Istnieje tylko sztuka i ciało. Akt kreacji i pożądanie. Cała opowieść jest teatrem trzech osób oraz artystycznej przestrzeni, która buduje surrealistyczny nastrój niczym z koszmaru sennego Salvadora Dalego. Wnętrze przypominającego jaskinię magazynu zanurzone jest w ciemności. Ściany wypełnione są rzeźbami odwzorowującymi części ciała – oczy, nosy, usta, kończyny, piersi. Na środku pomieszczenia znajdują się zaś dwie gigantyczne rzeźby kobiecych sylwetek sportretowanych w pozycji leżącej. Ciężko uwierzyć, że tak niesamowity, asymetryczny świat znajduje się za drzwiami niepozornego budynku o ostrych, regularnych kształtach. Gdy Aki budzi się w nim po porwaniu, zdezorientowana i zagubiona, wiedziona jedynie błyskiem latarki porywacza, wygląda niczym Alicja w krainie czarów. Psychodeliczny świat nieorganicznych kończyn tworzy niesamowite tło dla tej dziwnej opowieści o obsesyjnej, sado-masochistycznej miłości.

Choć na ekranie mogliśmy oglądać już wiele historii, których punktem wyjściowym było porwanie obiektu niezdrowej fascynacji zaburzonej jednostki, to Ślepa bestia nie należy do standardowych przykładów tego typu kina. Po pierwsze dlatego, że Masumura portretuje swoich bohaterów oraz ich relację, pomimo całej jej intensywności, z niezwykłą delikatnością. Po drugie, zainteresowanie jakim Michio darzy Aki nie jest stricte seksualne, a pierwotne intencje mężczyzny zakładają jedynie wyrzeźbienie podobizny dziewczyny, której ciało odzwierciedla jego upragniony ideał. Po zakończonej pracy Aki ma zostać wypuszczona na wolność. Michio marzy o stworzeniu nowego rodzaju sztuki – sztuki dotyku. Jako osoba niewidoma od urodzenia czuje się pozbawiony przyjemności płynącej z doznań wzrokowych, w zamian zaś staje się mocno uwrażliwiony na bodźce dotykowe. Sztuka dotyku ma być tworzona przez niewidomych i im dedykowana. Michio ma zaś stać się jej pionierem. Aki nie podziela entuzjazmu porywacza, odmawia współpracy i żąda uwolnienia, ale na nic zdają się jej słowa. Choć w teorii mężczyzna nie zamierza jej do niczego zmuszać, nie stosuje gróźb ani przemocy, to w rzeczywistości nie daje jej wyboru stwierdzając, że po prostu zaczeka – co oznacza ni mniej, ni więcej, to że modelka pozostanie uwięziona, dopóki nie zmieni zdania. 

Aki, choć początkowo nie wzbudza większej sympatii, sprawiając wrażenie zimnej i rozkapryszonej, okazuje się wyjątkowo sprytna i inteligentna. Szybko pojmuje swoją sytuację, obserwuje dynamikę jaka panuje w rodzinie i wyciąga wnioski. Nie mając większego wyboru, zgadza się na pozowanie artyście, zaczyna też symulować zrozumienie i entuzjazm dla jego twórczości. Kiedy wszystkie próby ucieczki zawodzą, Aki postanawia wbić klin pomiędzy Michio, a jego matkę. Freudowska psychoanaliza ewidentnie nie jest jej obca, gdyż z zadziwiającą przenikliwością punktuje nadopiekuńczość matki, która chce być jedyną kobietą w życiu syna, kompleks Edypa, który trapi Michio oraz wpływ relacji rodzinnych na jego dzieła. “Teraz już wiem, dlaczego tworzysz tak wielkie rzeźby. Postrzegasz je z dziecięcej perspektywy” stwierdza dziewczyna. W końcu jednak pomiędzy artystą, a jego muzą zaczyna rodzić się prawdziwe zrozumienie i wzajemna fascynacja oparte na samotności i zamiłowaniu do sztuki. Gdy zmuszony do wyboru pomiędzy rodzicielką a modelką, Michio nieumyślnie popełnia matkobójstwo, węzeł splatający dwójkę głównych bohaterów zacieśnia się jeszcze mocniej. W chwili wściekłości Michio gwałci Aki. Podwójne pogwałcenie praw moralnych staje się punktem zwrotnym w relacji tej dwójki. Jak zauważa Virginie Sélavy w eseju Blind Beast: A Perverse Cinema of the Body odrzucenie artystycznych konwencji idzie w parze z transgresją erotyczną i moralną. Po dokonaniu najstraszniejszej ze zbrodni, matkobójstwa, nie ma już odwrotu. W oczach Michio przekroczenie tej granicy równa się całkowitemu odrzuceniu zasad. Podobnie dzieje się z Aki, której seksualne przebudzenie, choć ukazane w wątpliwy moralnie sposób, prowadzi do przełamania jej własnych barier. Długie przebywanie w ciemnym pomieszczeniu w końcu doprowadza dziewczynę do utraty wzroku, w zamian wyostrzając jej pozostałe zmysły. Sztuka dotyku zaczyna nabierać sensu. 

Od tego momentu to Aki przejmuje inicjatywę, przekraczając kolejne bariery na drodze do osiągnięcia najwyższego stopnia rozkoszy. Para poddaje się sadomasochistycznym eksperymentom, pokonując kolejne progi bólu i ostatecznie zrywając z tradycyjnie pojmowanym pojęciem sztuki. Sztuką w ich rozumieniu staje się sensualna przyjemność. Nie namacalny obiekt, a wewnętrzne przeżycie ekstazy. W odpowiedzi na ekscesy kochanków wyrzeźbiona przez Michio podobizna Aki zaczyna pękać podobnie jak wyznaczona na początku granica pomiędzy muzą a artystą, katem a ofiarą. Jednocześnie ich egzystencja zaczyna coraz bardziej przypominać tę wiedzioną przez niższe formy życia, co Aki wyraża w swoim dekadenckim monologu porównując ich degenerację do życia insektów czy ameb. “Ci, którzy zapuszczają się na skraj takich światów, mogą liczyć jedynie na mroczną, zatęchłą śmierć” stwierdza. Ostatecznie transgresyjna pasja kochanków doprowadzi zarówno do uwolnienia od ograniczających norm społecznych, jak i do autodestrukcji. Pięknej i poetyckiej liebestod.

Zaginiona córka Addamsów, turpistka. Miłośniczka filmowej transgresji, soczystego gore, body horroru i surrealizmu. Uwielbia zapomniane kino grozy z każdego zakątka świata, a szczególne miejsce w jej sercu zajmuje wszelki euro-sleaze.

1 Trackback / Pingback

  1. Kobieca pulpa, mon amour - Kinomisja Pulp Zine

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*